Psychologiczne mechanizmy e-uzależnienia

Mechanizmy nałogowe uzależnień

Współczesna rzeczywistość nasycona technologią sprawia, że łatwo wpaść w sidła e-uzależnień od smartfonów, social mediów, gier czy platform streamingowych. Podobnie jak w uzależnieniach fizycznych, e-uzależnienia bazują na trzech kluczowych mechanizmach psychologicznych, które wpływają na sposób, w jaki osoba uzależniona funkcjonuje. Rozumiejąc te mechanizmy, łatwiej jest wyjść z błędnego koła cyfrowego nałogu. Poniżej przedstawiamy główne mechanizmy, które mogą prowadzić do uzależnienia od technologii i wyjaśniamy, jak mogą one zmieniać nasze zachowanie.

Mechanizm nałogowego regulowania uczuć

Osoby uzależnione od technologii często korzystają z urządzeń, aby uciec od trudnych emocji, takich jak stres, lęk czy samotność. Na przykład, gdy odczuwają napięcie lub smutek, mogą sięgać po telefon, aby oglądać filmiki na TikToku lub przeglądać YouTube. Tego typu aktywność generuje krótkotrwałe uczucie ulgi, wywołane przez uwalnianie dopaminy – neuroprzekaźnika odpowiadającego za poczucie przyjemności. Niestety, z czasem mózg potrzebuje coraz większej dawki stymulacji, aby osiągnąć ten sam efekt, co prowadzi do „głodu dopaminowego”.

Głód ten objawia się ciągłym pragnieniem dostępu do urządzeń i aplikacji, przez co osoba uzależniona spędza coraz więcej czasu online. Unika przy tym realnych problemów, które pozostają nierozwiązane. Takie błędne koło powoduje, że technologia staje się głównym środkiem „nałogowego regulowania uczuć”. Przy okazji zastępuje zdrowe metody radzenia sobie z emocjami i przyczynia się do izolacji od życia offline.

Mechanizm iluzji i zaprzeczania

Drugim mechanizmem jest iluzja i zaprzeczenie, które zaburza sposób postrzegania problemu przez osobę uzależnioną. E-uzależnienia często objawiają się to przekonaniem, że czas spędzony w sieci jest tylko „relaksem” lub że „każdy spędza tyle czasu na social mediach”. Osoby uzależnione mogą zaprzeczać temu, że ich aktywność online zaczyna przejmować kontrolę nad ich życiem. Nawet pomimo tego, że doświadczają negatywnych skutków, takich jak zaniedbanie obowiązków czy brak czasu dla rodziny.

Ten mechanizm sprawia, że osoba uzależniona od e-rozrywki może wymyślać usprawiedliwienia, by kontynuować swoje zachowanie. Obwinia przy tym innych lub okoliczności (np. pracę czy presję otoczenia). Jest to sposób na uniknięcie konfrontacji z realnymi problemami wynikającymi z uzależnienia, co jedynie pogłębia problem.

Mechanizm rozproszonego i rozdwojonego „ja”

W świecie mediów społecznościowych coraz częściej budujemy wizerunek, który nie zawsze odzwierciedla naszą rzeczywistość. Mechanizm ten, zwany rozproszonym „ja”, polega na uzależnieniu od akceptacji i opinii innych, które są wyrażane przez polubienia, komentarze czy subskrypcje. Osoby objawiające takie symptomy e-uzależnionia od tego typu wzmocnień determinują swoje poczucie wartości od reakcji innych online. Często prowadzi to do skrajnych emocji – z jednej strony budując poczucie „potężnego ja” (kiedy otrzymują akceptację). Z drugiej strony – „upadłego ja” (kiedy ich posty spotykają się z małym zainteresowaniem).

Balansowanie między tymi dwoma stanami sprawia, że życie osoby uzależnionej kręci się wokół mediów społecznościowych, a ich wartość osobista staje się zależna od świata online. Prowadzi to do fragmentacji tożsamości, gdzie „realne ja” ustępuje miejsca „ja wirtualnemu” . W wyniku tego traci się autentyczność, a rzeczywiste relacje z innymi tracą na znaczeniu.

Jak wyjść z błędnego koła e-uzależnienia?

Jeśli zauważasz u siebie podobne mechanizmy, warto zastanowić się nad skorzystaniem z pomocy. W ośrodku ESC prowadzimy skuteczną terapię e-uzależnienia, pomagając osobom odzyskać kontrolę nad życiem i odbudować relacje w świecie offline. Przykłady życiorysów osób, które przeszły przez terapię, pokazują, że można odzyskać równowagę i zdrowe relacje z technologią.

Historia 1: Tomek*, 25 lat

Gdyby ktoś kiedyś powiedział Tomkowi, że przestanie sprawdzać telefon co kilka minut, tylko by się zaśmiał. Żył jakby w innej rzeczywistości, zatracając się w ekranach, bo tam, po drugiej stronie internetu, czuł się bezpieczny. Dorastał w domu, gdzie ojciec był surowy i zimny jak lód, a matka – wiecznie nieobecna. Cała energia rodziców szła albo w pracę, albo w ucieczkę. W domu nie rozmawiało się o emocjach, za to często leciały podniesione głosy i surowe spojrzenia. Z biegiem czasu Tomek coraz bardziej uciekał w gry i media społecznościowe, gdzie sam mógł zbudować dla siebie nową, lepszą tożsamość.

– To jakby żyć pod wodą – powiedział kiedyś terapeucie. – Wiesz, że oddychasz, ale tak naprawdę nie czujesz powietrza w płucach.

W jego życiu był moment kulminacyjny – trzecia z rzędu noc bez snu, podczas której grał, byle tylko zapomnieć o rzeczywistości. Zrozumiał wtedy, że coś musi się zmienić. Na terapię trafił bardziej z konieczności niż z przekonania, ale z czasem zaczął widzieć jej sens.

Na terapii e-uzaleznienia w ośrodku ESC powoli zaczął odkrywać, jak bardzo wypełniony był gniewem i jak niewiele czuł do siebie samego. Trudne były dla niego momenty, gdy musiał stawić czoła przeszłości – wspomnienia nocnych kłótni, samotności przy kolacji, gdy wszyscy domownicy siedzieli w milczeniu. Jednak dzięki terapii zrozumiał, że może odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Zamiast spędzać całe dni na przewijaniu postów, uczył się, jak nawiązywać prawdziwe relacje z ludźmi wokół siebie.

Dzisiaj, choć nadal korzysta z telefonu i internetu, czuje, że to on panuje nad technologią, a nie ona nad nim. Owszem, czasem jeszcze pojawia się pokusa ucieczki w świat cyfrowy, ale Tomek potrafi teraz świadomie wybrać – czy pójść na spacer, czy spotkać się z kimś twarzą w twarz, zamiast znów zatracać się w grach. Dla innych jego historia jest dowodem na to, że można się podnieść i zacząć nowe życie. Dla niego samego – że stać go na więcej, niż kiedykolwiek wierzył.

– Zrozumiałem, że ekran nie zastąpi mi rozmowy z drugim człowiekiem – podsumowuje Tomek. – To trochę jak zmienić kanał, ale tym razem na siebie, na prawdziwe życie. I wiecie co? To jest kanał, którego nie chciałbym już przełączyć.

Historia 2: Ania*, 30 lat

Ania od dzieciństwa uciekała w świat internetu i seriali. Tam mogła być kimkolwiek chciała – uciekinierką z własnego życia, cichą dziewczyną, która przez ekran próbowała znaleźć kawałek spokoju, którego nigdy nie miała w domu. Ojciec nie był obecny emocjonalnie, matka – wiecznie zmęczona i pochłonięta problemami finansowymi. Przemoc, choć nie fizyczna, wyryła się w jej duszy w postaci niespokojnego dzieciństwa pełnego wytyków i niedotrzymanych obietnic.

Ania długo nie zdawała sobie sprawy, że jest uzależniona. „Przecież wszyscy siedzą przed ekranem,” myślała. Każdy dzień zaczynał się od przeglądania social mediów i kończył na oglądaniu seriali do późna w nocy. Czas leciał, a ona żyła jakby w zapomnieniu, bojąc się życia, które miało miejsce po drugiej stronie ekranu. Jednak wszystko zmieniło się pewnego dnia, gdy zapomniała wyłączyć budzik i zamiast tego, jeszcze przed wstaniem z łóżka, automatycznie złapała za telefon i zaczęła przewijać wiadomości. Trzy godziny później zdała sobie sprawę, że spóźniła się do pracy.

To wtedy postanowiła szukać pomocy. Zgłosiła się na terapię w osrodkunESC. Na początku nie miała pojęcia, jak mogłaby zapanować nad nawykiem, który stanowił całe jej życie. Jednak z pomocą terapeuty krok po kroku odkrywała, jak technologia była jej sposobem na ucieczkę od prawdziwych emocji – od lęku, bólu i odrzuceń z dzieciństwa.

Najtrudniejsze były chwile, gdy terapeuta zachęcał ją, aby otworzyła się na prawdziwe relacje z innymi. Nie wiedziała, jak być szczera, jak mówić o sobie bez zasłony ekranu. Stopniowo jednak zaczynała budować nowe więzi i stawać się osobą, która czuje się wystarczająco wartościowa, by spędzać czas bez rozpraszaczy.

Dziś Ania dalej korzysta z internetu, ale to już nie jej azyl, a narzędzie. Znalazła równowagę i odkryła, że nie potrzebuje setek lajków ani nocy spędzonych na oglądaniu seriali, żeby poczuć się dobrze sama ze sobą.

–Terapia pokazała mi, że mogę być wystarczająco dobra, nawet jeśli nie jestem „idealna” jak ludzie, których widziałam na ekranie – mówi Ania, z lekkim uśmiechem. – Paradoksalnie, odzyskałam siebie, rezygnując z iluzji, którą żyłam przez całe życie.

Każdy, kto czyta historię Ani, widzi, że nie jest jedyną osobą, która uciekała od bólu za pomocą technologii. Jej przemiana to nadzieja, że można poradzić sobie z uzależnieniem i odnaleźć zdrowe relacje – z innymi i przede wszystkim, z samym sobą.

Jeśli odnajdujesz jakie wspólne wątki w powyższych historiach skontaktuj się z nami i umów na bezpłatną konsultację – pierwszy krok jest najważniejszy! (Link do formularza – https://esc123.net/umow-wizyte)

*(Ze względu na anonimowość imiona zostały zmienione).

Diagnoza nozologiczna uzależnienia ESC ośrodek leczenie e-uzależnień Warszawa Żoliborz psycholog, psychotraumatolog, psychoterapeuta, psychoterapia
Escape terapia uzależnień
Terapia grupowa Escape

Zobacz pozostałe:

Kobieta otrzymuje wsparcie i uścisk w grupie terapeutycznej. To symbol nadziei i postępu i determinacja.

Determinacja pacjenta – iluzja czy początek terapii?

Zdarza się, że ktoś przychodzi na terapię z autentyczną rozpaczą. Jest gotów „zrobić naprawdę wszystko”. Kiedy jednak padają konkretne pytania, gdy zaczynamy mówić o zmianach – o odstawieniu używek, ograniczeniu ekranów, skonfrontowaniu się z przeszłością – pojawia się opór.

Czytaj więcej

Trauma a e-uzależnienie

Traumy może doświadczyć osoba, która zetknęła się ze śmiercią, groźbą śmierci, różnymi zagrożeniami obrażeń ciała lub wystąpieniem takiego obrażenia, doświadczyła nadużycia seksualnego lub była zagrożona takim nadużyciem.

Czytaj więcej
Detoks od teelfonu. Przerwa od social mediów. Pomoc w uzależnieniu od telefonu w ESC Ośrodku Terapii E-uzależnień

Detoks od social mediów

Ile czasu poświęcasz na korzystanie z social mediów?
Czy mogą pojawić się z tego tytułu jakieś przykre konsekwencje dla naszego zdrowia psychicznego? Najnowsze badania na ten temat.

Czytaj więcej
Depresja a e-uzależnienia wskazówki ESC ośrodek terapii e-uzależnień

Depresja i e-uzależnienia

Od czasu pandemii wiele osób spędza większość swojej aktywności przed ekranami urządzeń elektronicznych, co zmienia dotychczasowy charakter aktywności. Czy taki tryb życia możemy nazwać już e-uzależnieniem?

Czytaj więcej

Zobacz wszystkie
wpisy na blogu