Profesor Jonathan Haidt z New York University, badając wpływ technologii na nasze życie, odkrywa rzeczy równie niepokojące, co zabawne. Wyobraźmy sobie – pokolenia młodych ludzi, którzy zamiast doświadczać życia, „skrolują” go jak katalog na Instagramie. W efekcie, według Haidta, potencjał ludzki jest „zmiatany pod dywan” i przekształcany w piksele, lajki i nagłe dawki dopaminy.
Wpływ smartfonów na młodzież: Jak rozwinąć osobowość… offline?
Haidt przytacza dane, które wskazują, że współczesna młodzież jest coraz bardziej podatna na depresję i lęki. Media społecznościowe dostarczają „na tacy” relacje społeczne – w formie prostej, często powierzchownej i uzależniającej. Jak na ironię, im bardziej młodzi ludzie angażują się w wirtualne kontakty, tym częściej tracą kontakt z rzeczywistością. Jak to się stało, że nasza młodzież żyje bardziej życiem „na Fejsie” niż we własnych rodzinach? Wiemy, że problem nie tkwi w tym, że technologia sama w sobie jest zła, ale raczej w jej nadmiarze.
Rzeczywistość w wersji offline
W ośrodku ESC mamy sposób na odzyskanie balansu między światem online a offline. Nasze programy terapeutyczne pomagają młodym osobom odłączyć się od cyfrowego „highu”, by zrozumieć, czym naprawdę jest autentyczne życie. W pracy terapeutycznej korzystamy z terapii poznawczo-behawioralnej, elementów cyfrowego detoksu i – gdzie to konieczne – farmakoterapii. Kluczem jest tu odbudowanie zdolności do głębszych więzi międzyludzkich i wzmacnianie samodyscypliny.
Technologia a zdrowie psychiczne: Od „lajka” do lęku
Badania wskazują, że mechanizm nagród, obecny w mediach społecznościowych, działa podobnie jak mechanizm uzależnienia od substancji psychoaktywnych. Młodzi użytkownicy telefonów i komputerów coraz częściej stają się ofiarami tego systemu – pragnienie natychmiastowego „lajka” zaczyna dominować nad naturalnymi potrzebami kontaktu z drugim człowiekiem. Profesor Haidt ostrzega: systematyczne eksponowanie na działanie cyfrowych nagród może prowadzić do trwałych zmian neurologicznych, a co za tym idzie – problemów psychicznych.
Skąd wiemy, że terapia działa?
Jeśli myślisz, że pokolenie wychowane na technologii nie zna już innych „pozycji siedzących” niż przed ekranem, mamy dobrą wiadomość – terapia działa! Według danych zebranych w ośrodku ESC w Warszawie, nasze terapie pomagają pacjentom odzyskać równowagę, ograniczyć czas przed ekranem i zwiększyć satysfakcję z życia. To trochę jak powrót do normalności, tylko bez złudzeń. Nasi pacjenci zaczynają cieszyć się drobnymi przyjemnościami: rozmowami przy stole, spacerami po parku i oczywiście – spędzaniem czasu z bliskimi.
Rola edukacji w rozumieniu e-uzależnienia
Zgodnie z sugestiami profesora Haidta, ważne jest, aby każdy z nas nauczył się samodzielnie rozpoznawać objawy uzależnienia od technologii. Skąd wiemy, że przekraczamy zdrowe granice? Odpowiedzią mogą być pytania: Czy wyłączasz telefon przed snem? Czy bywasz drażliwy, gdy nie masz dostępu do Internetu? Jeśli na więcej niż jedno pytanie odpowiedziałeś „tak”, mamy dobrą wiadomość – w ośrodku ESC znajdziesz pomoc w odzyskaniu kontroli nad technologią, zanim ona przejmie kontrolę nad Tobą.
O co tak naprawdę walczymy?
Na zakończenie, pragniemy podkreślić, że walka z e-uzależnieniem to nie tylko kwestia odzyskania „życia offline”. Chodzi o odbudowanie relacji, które technologie – choć bardzo przydatne – rozmywają. Profesor Haidt mówi jasno: potencjał ludzki jest zbyt cenny, by pozwolić mu przepaść w cyfrowej mgławicy.
Więcej informacji o wpływie nowoczesnych technologii na zdrowie psychiczne znajdziesz w artykule na Onet: [Wielkie przeprogramowanie](https://wiadomosci.onet.pl/nauka/wielkie-przeprogramowanie-profesor-psychologii-potencjal-ludzki-jest-niszczony/w7w3png).




































