AI jako psychoterapeuta – pomoc czy nowe ryzyko uzależnienia?

Osoba prowadząca rozmowę z chatbotem AI przypominającym psychoterapeutę. Ilustracja przedstawia możliwości i zagrożenia korzystania ze sztucznej inteligencji w obszarze zdrowia psychicznego.

Autor: Radosław Helwich – terapeuta uzależnień, założyciel ESC

Coraz więcej osób wpisuje dziś w chatbota pytania, które jeszcze kilka lat temu trafiłyby do terapeuty, przyjaciela, lekarza albo dziennika uczuć. „Co jest ze mną nie tak?”, „Czy jestem w toksycznej relacji?”, „Jak przestać grać?”, „Dlaczego ciągle uciekam w telefon?”, „Czy mam ADHD?”, „Czy mój partner mnie krzywdzi?”.

AI odpowiada szybko. Nie ocenia. Jest dostępna o każdej porze. Nie trzeba czekać na termin. Nie trzeba płacić za każdą rozmowę. Można napisać o czymś wstydliwym, chaotycznym, intymnym. I właśnie dlatego wiele osób zaczyna traktować AI jak cyfrowego terapeutę.

Problem zaczyna się wtedy, gdy narzędzie do rozmowy zaczyna udawać relację terapeutyczną.

Psychoterapia nie polega wyłącznie na tym, że ktoś odpowiada empatycznie na nasze zdania. Terapia to proces. Obejmuje relację, kontrakt, odpowiedzialność, granice, diagnozę, rozpoznawanie ryzyka, pracę z ciałem, emocjami, historią życia, mechanizmami obronnymi i realnymi zachowaniami. Terapeuta nie tylko słucha. Czasem konfrontuje. Czasem zatrzymuje. Czasem mówi: „sprawdźmy, czy to jest fakt, czy interpretacja”. Czasem zauważa coś, czego pacjent sam jeszcze nie widzi.

AI tego nie robi w taki sam sposób.

Eksperymenty z AI często pokazują więcej o człowieku niż o samej technologii

W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się teksty i eksperymenty, w których autorzy „testują” AI jako terapeutę. Często tworzą fikcyjną osobowość, zmieniają historię życia, podają sprzeczne informacje, a potem sprawdzają, czy chatbot wykryje konfabulację.

Taki eksperyment może być ciekawy publicystycznie, ale nie zawsze jest rzetelnym testem terapii. Bardziej przypomina sprawdzanie, czy system językowy zachowa spójność w kontakcie z osobą, która świadomie wprowadza go w błąd.

W prawdziwej psychoterapii pacjent też czasem zniekształca rzeczywistość. Czasem idealizuje, zaprzecza, wypiera, racjonalizuje, ukrywa fakty albo opowiada historię tak, żeby samemu mniej cierpieć. Różnica polega na tym, że terapeuta pracuje z tym procesem w czasie. Patrzy na powtarzalność. Zwraca uwagę na emocje, ciało, relację, uniki, niespójności, zmianę tonu, napięcie, momenty odcięcia.

AI działa inaczej. Odpowiada na tekst, który dostaje. Może zauważyć sprzeczność, ale nie ma pełnej relacji terapeutycznej. Nie widzi człowieka. Nie zna jego historii poza tym, co zostało wpisane. Nie ma też odpowiedzialności zawodowej takiej jak psychoterapeuta.

Dlatego testowanie AI przez celowe konfabulowanie mówi nam jedną ważną rzecz: chatbot może wejść w świat użytkownika zbyt łatwo. Może za szybko uznać opowieść za prawdziwą. Może nie zatrzymać fantazji, urojenia, manipulacji albo autodestrukcyjnego sposobu myślenia.

To ważne ostrzeżenie.

Największe zagrożenie: AI potrafi brzmieć mądrzej, niż naprawdę rozumie

Chatboty generatywne są projektowane tak, aby tworzyć przekonujące odpowiedzi. To znaczy, że mogą mówić spokojnie, empatycznie i logicznie, nawet wtedy, gdy nie rozumieją sytuacji klinicznej. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne zwraca uwagę, że ogólne chatboty generatywne nie powinny być używane jako narzędzia do leczenia psychologicznego, diagnozy ani interwencji kryzysowej.

To jest kluczowe. AI może sprawiać wrażenie obecności, ale nie ponosi odpowiedzialności jak terapeuta. Nie ma superwizji. Nie ma kodeksu etycznego w ludzkim sensie. Nie ma obowiązku prowadzenia dokumentacji, reagowania na ryzyko, konsultacji z zespołem, kontaktu z rodziną w sytuacji zagrożenia życia.

W terapii e-uzależnień to szczególnie ważne. Osoba uzależniona często nie potrzebuje kolejnego narzędzia, które zawsze jest dostępne, zawsze odpowiada i nigdy nie stawia realnej granicy. Czasem właśnie taka dostępność staje się częścią problemu.

AI może wzmacniać iluzję kontroli

W e-uzależnieniach często spotykamy się z mechanizmem: „jeszcze tylko chwilę”, „mam nad tym kontrolę”, „to mi pomaga”, „to mnie uspokaja”, „przecież nikogo nie krzywdzę”.

AI może wejść dokładnie w ten sam schemat.

Ktoś czuje napięcie, samotność, lęk albo wstyd. Zamiast zadzwonić do człowieka, iść na terapię, napisać dziennik uczuć, wyjść na spacer albo porozmawiać z bliską osobą, otwiera chatbota. Dostaje ulgę. Mózg zapamiętuje: „to działa”. Następnym razem sięga szybciej. Potem jeszcze szybciej.

W pewnym momencie AI nie jest już narzędziem do refleksji. Staje się cyfrowym regulatorem emocji.

To nie musi być uzależnienie od razu. Ale może być początek nowego wzorca ucieczkowego. Szczególnie u osób, które już wcześniej regulowały emocje przez gry, pornografię, social media, zakupy, hazard, jedzenie albo niekończące się oglądanie treści.

Ryzyko zależności emocjonalnej

Badacze coraz częściej opisują zjawisko silnego przywiązania do chatbotów i aplikacji towarzyszących. Nature Machine Intelligence zwraca uwagę, że aplikacje sprzedawane jako sposób na samotność mogą wzmacniać intensywne więzi emocjonalne przypominające relacje z ludźmi.

To nie jest drobiazg.

Dla osoby samotnej, zranionej, odrzuconej albo po traumie relacyjnej chatbot może stać się „bezpiecznym obiektem”. Nie krytykuje. Nie odchodzi. Nie ma własnych potrzeb. Nie mówi: „nie mam teraz przestrzeni”. Nie stawia granic tak jak człowiek.

Na początku to przynosi ulgę. Później może pogłębiać izolację.

Bo prawdziwe zdrowienie nie polega na tym, że uczymy się rozmawiać z idealnie dostrojonym systemem. Polega na tym, że stopniowo wracamy do kontaktu z ludźmi, ciałem, emocjami, granicami, odpowiedzialnością i rzeczywistością.

AI może wzmacniać przekonania urojeniowe i zniekształcenia poznawcze

To jeden z najpoważniejszych obszarów ryzyka. APA opublikowała w 2026 roku wyniki ankiety, w której 97% psychologów wskazało obawę, że chatboty mogą nieświadomie wzmacniać trudne zachowania albo przekonania urojeniowe. 94% badanych obawiało się także, że użytkownicy mogą otrzymywać nieodpowiednie lub błędne informacje w sytuacjach kryzysowych.

W praktyce może to wyglądać tak:

Osoba pisze: „Czuję, że wszyscy mnie obserwują”.
AI odpowiada: „To musi być bardzo trudne. Opowiedz mi więcej”.

Sama empatia nie jest błędem. Problem pojawia się wtedy, gdy system nie rozpoznaje, że może mieć do czynienia z psychozą, manią, paranoją, ostrym kryzysem albo stanem zagrożenia życia.

W terapii człowiek nie tylko „podąża za pacjentem”. Dobry terapeuta wie, kiedy podążanie może stać się współuczestniczeniem w iluzji.

AI w kryzysie samobójczym to zbyt duże ryzyko

Badania i raporty pokazują, że chatboty nie zawsze bezpiecznie reagują na komunikaty związane z samouszkodzeniem, samobójstwem lub poważnym kryzysem. Stanford HAI opisał badanie, w którym chatboty terapeutyczne bywały niewystarczająco skuteczne wobec scenariuszy kryzysowych i mogły udzielać odpowiedzi stygmatyzujących lub niebezpiecznych.

To nie oznacza, że każda odpowiedź AI w kryzysie będzie zła. Oznacza coś innego: w sprawach życia i śmierci „czasem działa” to za mało.

W kryzysie potrzebny jest człowiek, procedura, interwencja, kontakt z pomocą medyczną, telefon zaufania, bliska osoba, izba przyjęć, pogotowie albo terapeuta. AI może napisać wspierające zdanie, ale nie może wziąć realnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo osoby.

Prywatność: co naprawdę wpisujemy do AI?

W terapii pacjent mówi rzeczy, których często nie mówi nikomu. O przemocy. Seksualności. zdradzie. uzależnieniu. myślach samobójczych. lękach. fantazjach. traumach. rodzinie. dzieciach. konfliktach zawodowych.

Gdy taka treść trafia do aplikacji AI, pojawia się pytanie: gdzie te dane są przechowywane, kto ma do nich dostęp, czy są wykorzystywane do trenowania modeli, jak długo pozostają w systemie, czy można je usunąć?

WHO w swoich wytycznych dotyczących AI w zdrowiu podkreśla potrzebę odpowiedzialnego wdrażania dużych modeli, ochrony danych, przejrzystości i realnej oceny ryzyka, szczególnie w obszarach medycznych i zdrowotnych.

W psychoterapii poufność nie jest dodatkiem. Jest fundamentem bezpieczeństwa.

Czy AI ma jakieś korzyści w obszarze zdrowia psychicznego?

Tak. I warto o tym mówić uczciwie.

AI może być pomocna jako narzędzie wspierające, ale nie jako zamiennik psychoterapeuty. Może pomóc uporządkować myśli, przygotować się do sesji, nazwać emocje, stworzyć listę tematów do rozmowy, przypomnieć o technikach oddechowych, zaproponować strukturę dziennika uczuć albo pomóc osobie zadać sobie pytania refleksyjne.

W badaniach pojawiają się też pierwsze obiecujące wyniki. Dartmouth opisał kliniczne badanie generatywnego chatbota terapeutycznego, w którym uczestnicy uzyskali poprawę objawów, choć tego typu wyniki wymagają dalszej weryfikacji, porównań i ostrożności we wdrażaniu.

To ważne rozróżnienie: AI może wspierać proces, ale nie powinna udawać terapeuty.

Gdzie AI może realnie pomagać pacjentowi?

W ESC widzielibyśmy dla AI raczej miejsce pomocnicze, a nie terapeutyczne.

Może służyć jako:

  • narzędzie do przygotowania notatek przed sesją,
  • pomoc w rozpisaniu sytuacji z dziennika uczuć,
  • wsparcie w nazwaniu potrzeb i granic,
  • sposób na uporządkowanie myśli po konflikcie,
  • pomoc w przygotowaniu pytań do terapeuty,
  • narzędzie edukacyjne do wyjaśniania pojęć: głód, nawrót, mechanizmy obronne, regulacja emocji, schematy, prokrastynacja,
  • pomoc w planowaniu dnia bez kompulsywnych zachowań.

Ale pod jednym warunkiem: pacjent wie, że rozmawia z narzędziem, a nie z terapeutą.

Gdzie AI może szczególnie szkodzić?

Największą ostrożność warto zachować wtedy, gdy pojawiają się:

  • myśli samobójcze,
  • samookaleczenia,
  • psychoza, mania, paranoja,
  • przemoc domowa,
  • uzależnienie w aktywnej fazie,
  • ciężka depresja,
  • zaburzenia odżywiania,
  • silna izolacja społeczna,
  • relacja emocjonalna z chatbotem,
  • przekonanie, że AI „rozumie mnie lepiej niż ludzie”,
  • poczucie, że bez rozmowy z AI nie da się zasnąć, uspokoić albo podjąć decyzji.

Wtedy AI może nie być wsparciem. Może stać się częścią objawu.

AI a terapia uzależnień

W terapii uzależnień często nie chodzi tylko o treść. Chodzi o funkcję zachowania.

To pytanie jest ważniejsze niż sama technologia: po co sięgam po AI?

Czy szukam refleksji, czy ulgi?
Czy chcę zrozumieć siebie, czy uniknąć kontaktu z kimś realnym?
Czy AI pomaga mi wrócić do życia, czy zastępuje życie?
Czy po rozmowie z chatbotem wykonuję konkretny krok, czy zostaję w analizowaniu?
Czy korzystam z AI, żeby przygotować się do terapii, czy żeby terapii uniknąć?

Dla osoby uzależnionej każde narzędzie może stać się ucieczką, jeżeli zaczyna regulować emocje w sposób kompulsywny.

Telefon, gry, pornografia, social media, zakupy, jedzenie, hazard, seriale, a teraz również AI — mechanizm może być podobny. Różni się tylko opakowanie.

Największa iluzja: „AI mnie nie ocenia”

To prawda, że AI nie ocenia jak człowiek. Ale to nie zawsze jest zaleta.

Czasem osoba potrzebuje spotkania z kimś, kto nie tylko wysłucha, ale też delikatnie zatrzyma. Kto powie: „widzę, że bardzo cierpisz, ale widzę też, że ta interpretacja może cię prowadzić w jeszcze większą izolację”. Kto zauważy: „mówisz o wolności, ale opisujesz przymus”. Kto zapyta: „czy to jest miłość, czy głód emocjonalny?”.

AI może być zbyt zgodna. Zbyt uprzejma. Zbyt dopasowana. A człowiek w kryzysie nie zawsze potrzebuje potwierdzenia. Czasem potrzebuje bezpiecznej konfrontacji.

Jak korzystać z AI bezpieczniej?

Najzdrowsze podejście brzmi: AI może być notatnikiem, lustrem, asystentem refleksji, ale nie psychoterapeutą.

Można ją wykorzystać tak:

„Pomóż mi uporządkować myśli przed sesją terapeutyczną”.

„Zadaj mi pytania do dziennika uczuć, ale nie diagnozuj mnie”.

„Pomóż mi rozpisać sytuację: fakt, emocja, myśl, impuls, konsekwencja”.

„Przygotuj listę tematów, które mogę omówić z terapeutą”.

„Pomóż mi nazwać potrzeby w tej sytuacji”.

To jest zupełnie inny sposób używania AI niż: „bądź moim terapeutą”, „powiedz mi, co mam zrobić z życiem”, „zdiagnozuj mnie”, „czy powinienem odejść od żony?”, „czy jestem uzależniony?”, „czy mam traumę?”.

AI może pomagać w myśleniu, ale nie powinna przejmować odpowiedzialności za decyzje.

Wnioski dla pacjentów i rodzin

AI nie jest zła sama w sobie. Problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zaczyna traktować ją jak relację, autorytet kliniczny albo jedyne źródło ukojenia.

Dla niektórych osób chatbot może być pierwszym krokiem do nazwania problemu. Dla innych może stać się kolejną formą izolacji. Dla jeszcze innych może niebezpiecznie wzmacniać iluzje, zależność, unikanie terapii albo kompulsywne szukanie potwierdzenia.

Dlatego pytanie nie brzmi: „czy AI jest dobra, czy zła?”.

Lepsze pytanie brzmi: „jaką funkcję pełni AI w moim życiu?”.

Czy przybliża mnie do kontaktu, odpowiedzialności, prawdy i działania?
Czy oddala mnie od ludzi, ciała, emocji i realnych decyzji?

W Ośrodku ESC szczególnie interesuje nas ten drugi obszar. E-uzależnienia rzadko zaczynają się od złej intencji. Często zaczynają się od ulgi. Od jednego kliknięcia. Od poczucia, że „wreszcie ktoś mnie rozumie”.

A potem odkrywa, że znowu jest sam — tylko z bardziej inteligentnym ekranem.

Podsumowanie

AI może być pomocnym narzędziem edukacyjnym i refleksyjnym. Może wspierać psychoedukację, przygotowanie do terapii, porządkowanie myśli i codzienną pracę własną.

Nie powinna jednak zastępować psychoterapii, szczególnie w kryzysach, uzależnieniach, traumie, zaburzeniach psychicznych i sytuacjach zagrożenia życia.

Psychoterapia to nie tylko rozmowa. To relacja, proces, odpowiedzialność, granice i kontakt z drugim człowiekiem.

AI może pomóc zadać pytanie, ale to człowiek pomaga przejść przez odpowiedź.

Jeśli chcesz posłuchać prawdziwej historii naszej pacjentki Poli, to zapraszamy do obejrzenia wywiadu:

1. „Limity AI” podcast prowadzony przez dr Iwo Zmyślony: https://youtu.be/UPxpVK_bdd4?si=Kb_QqCA7apV94h0N&t=2812

2. „Sekielski wieczorową porą” odc. 33 (time: 20:10) https://vod.tvp.pl/informacje-i-publicystyka,205/sekielski-wieczorowa-pora-odcinki,2018205/odcinek-33,S01E33,2908245

Lub zapisz się na bezpłatną konsultację z naszym specjalistą i opowiedz nam swoją historię:

Diagnoza nozologiczna uzależnienia ESC ośrodek leczenie e-uzależnień Warszawa Żoliborz psycholog, psychotraumatolog, psychoterapeuta, psychoterapia
Escape terapia uzależnień
Terapia grupowa Escape

Zobacz pozostałe:

Kobieta otrzymuje wsparcie i uścisk w grupie terapeutycznej. To symbol nadziei i postępu i determinacja.

Determinacja pacjenta – iluzja czy początek terapii?

Zdarza się, że ktoś przychodzi na terapię z autentyczną rozpaczą. Jest gotów „zrobić naprawdę wszystko”. Kiedy jednak padają konkretne pytania, gdy zaczynamy mówić o zmianach – o odstawieniu używek, ograniczeniu ekranów, skonfrontowaniu się z przeszłością – pojawia się opór.

Czytaj więcej

Trauma a e-uzależnienie

Traumy może doświadczyć osoba, która zetknęła się ze śmiercią, groźbą śmierci, różnymi zagrożeniami obrażeń ciała lub wystąpieniem takiego obrażenia, doświadczyła nadużycia seksualnego lub była zagrożona takim nadużyciem.

Czytaj więcej
Detoks od teelfonu. Przerwa od social mediów. Pomoc w uzależnieniu od telefonu w ESC Ośrodku Terapii E-uzależnień

Detoks od social mediów

Ile czasu poświęcasz na korzystanie z social mediów?
Czy mogą pojawić się z tego tytułu jakieś przykre konsekwencje dla naszego zdrowia psychicznego? Najnowsze badania na ten temat.

Czytaj więcej
Depresja a e-uzależnienia wskazówki ESC ośrodek terapii e-uzależnień

Depresja i e-uzależnienia

Od czasu pandemii wiele osób spędza większość swojej aktywności przed ekranami urządzeń elektronicznych, co zmienia dotychczasowy charakter aktywności. Czy taki tryb życia możemy nazwać już e-uzależnieniem?

Czytaj więcej

Zobacz wszystkie
wpisy na blogu