Autor: Paweł Panas – specjalista e-uzależnień, cyberbezpieczeństwa, psychotraumatolog.
30 lipca 2026 roku Prezydent RP podpisał nowelizację Prawa oświatowego regulującą korzystanie z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych w szkołach oraz przedszkolach. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 roku.
Najwięcej emocji wywołuje informacja, że telefony mają zniknąć nie tylko z lekcji, lecz również ze szkolnych przerw. Jedni widzą w nowych zasadach długo oczekiwany sposób na ograniczenie rozproszenia, konfliktów i ciągłego sprawdzania powiadomień. Inni obawiają się utrudnionego kontaktu z dzieckiem i zastanawiają się, czy zakaz nie zastąpi potrzebnej edukacji.
Rzeczywistość jest bardziej złożona.
Ograniczenie dostępu do telefonu może poprawić warunki do nauki, odpoczynku i bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami. Nie oznacza jednak, że dziecko automatycznie nauczy się regulować czas online, radzić sobie z nudą albo odkładać telefon po powrocie do domu.
Dlatego warto zadać dwa osobne pytania:
Czy ograniczenie telefonów podczas pobytu w szkole może być pomocne?
I jednocześnie:
Czy sam zakaz wystarczy, aby ograniczyć problemowe korzystanie z technologii?
Odpowiedzi na te pytania nie muszą się wzajemnie wykluczać.
Prezydent podpisał ustawę. Co wiadomo na pewno?
Podpisana 30 lipca 2026 roku ustawa wprowadza zakaz korzystania z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń umożliwiających komunikację na odległość albo rejestrowanie obrazu lub dźwięku przez uczniów szkół podstawowych.
Zakaz ma obowiązywać:
- podczas lekcji,
- w czasie przerw,
- podczas pobytu na terenie szkoły związanego z realizacją zajęć,
- w trakcie zajęć edukacyjnych organizowanych poza terenem placówki.
Ustawa obejmuje zarówno publiczne, jak i niepubliczne szkoły podstawowe. Jej celem, zgodnie z informacją Kancelarii Prezydenta, jest stworzenie bezpieczniejszych warunków do nauki oraz wspieranie odpowiedzialnego korzystania z technologii przez dzieci i młodzież.
Warto zwrócić uwagę na użyte w ustawie sformułowanie. Przepisy dotyczą nie tylko klasycznie rozumianych telefonów, ale również innych urządzeń umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub nagrywanie obrazu i dźwięku.
W praktyce, zależnie od funkcji danego urządzenia i zasad przyjętych w szkole, regulacje mogą więc obejmować również niektóre smartwatche, tablety oraz inne urządzenia mobilne.
Czy uczeń będzie mógł przynieść telefon do szkoły?
W przypadku szkoły podstawowej ustawa dotyczy przede wszystkim korzystania z telefonu, a nie bezwzględnego zakazu jego posiadania.
Oznacza to, że uczeń będzie mógł przynieść urządzenie do szkoły, ale co do zasady nie będzie mógł z niego korzystać podczas pobytu na jej terenie. Szkoła będzie mogła również zorganizować miejsce lub miejsca przeznaczone do przechowywania urządzeń.
Takie miejsce powinno zostać zorganizowane w sposób zapewniający bezpieczeństwo pozostawionych telefonów oraz ochronę prywatności uczniów. Osoby nieuprawnione nie mogą uzyskiwać dostępu do zawartości przechowywanych urządzeń.
Szczegółowe rozwiązania mogą różnić się pomiędzy szkołami. Placówka może zdecydować między innymi, czy telefon pozostaje wyłączony w plecaku, jest odkładany do klasowej kieszeni, szafki, depozytu lub innego zabezpieczonego miejsca.
Szkoły mają czas do 31 grudnia 2026 roku na dostosowanie swoich statutów do zmian wynikających z nowelizacji. Ustawa ma jednak wejść w życie 1 września 2026 roku, dlatego rodzice powinni otrzymać od placówki jasną informację, jak nowe zasady będą realizowane od początku roku szkolnego.
Kiedy dziecko będzie mogło skorzystać z telefonu?
Zakaz nie ma charakteru bezwzględnego. Ustawa przewiduje wyjątki.
Telefon lub inne urządzenie będzie mogło zostać wykorzystane między innymi:
- jako element procesu dydaktycznego,
- za zgodą nauczyciela podczas zajęć,
- w nagłej potrzebie kontaktu z rodzicem lub opiekunem,
- ze względu na stan zdrowia ucznia,
- w związku ze szczególnymi potrzebami dziecka,
- w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Rozwiązania te mają umożliwić korzystanie z technologii tam, gdzie rzeczywiście pełni ona funkcję edukacyjną, zdrowotną lub związaną z bezpieczeństwem.
Może to dotyczyć na przykład ucznia, który korzysta z aplikacji współpracującej z urządzeniem monitorującym stan zdrowia. W takich sytuacjach rodzic powinien skontaktować się z dyrekcją i ustalić indywidualne zasady.
Samo powołanie się na potrzebę kontaktu z rodzicem nie oznacza jednak nieograniczonego dostępu do telefonu w ciągu dnia. Szkoła powinna określić, jak taki kontakt będzie realizowany i w jakich sytuacjach uczeń może skorzystać z własnego urządzenia.
A co z przedszkolami?
W przedszkolach, oddziałach przedszkolnych oraz innych formach wychowania przedszkolnego przepisy są bardziej restrykcyjne.
Zakaz ma dotyczyć zarówno:
- wnoszenia telefonów przez dzieci,
- jak i korzystania z nich podczas pobytu w placówce oraz zajęć organizowanych poza nią.
Wyjątek przewidziano w szczególności dla sytuacji związanych z potrzebami zdrowotnymi dziecka.
Zakaz nie dotyczy oczywiście urządzeń należących do rodziców przyprowadzających dziecko ani sprzętu używanego przez personel zgodnie z obowiązkami zawodowymi. Regulacja odnosi się do wnoszenia i korzystania z urządzeń przez dzieci.
Czy zakaz obejmie szkoły średnie?
W szkołach ponadpodstawowych, szkołach dla dorosłych i innych placówkach ustawodawca pozostawił większą autonomię społeczności szkolnej.
Oznacza to, że liceum, technikum lub szkoła branżowa będzie mogła:
- całkowicie zakazać korzystania z telefonów,
- ograniczyć je tylko podczas lekcji,
- dopuścić korzystanie w określonych miejscach,
- wprowadzić osobne zasady dotyczące przerw, zajęć i internatu.
Warunki albo zakaz korzystania z urządzeń powinny zostać określone w statucie placówki.
Dlaczego telefony w szkołach stały się problemem systemowym?
Smartfon nie jest już wyłącznie narzędziem służącym do wykonywania połączeń. Dla młodego człowieka jest jednocześnie komunikatorem, aparatem, konsolą, odtwarzaczem, źródłem informacji, miejscem spotkań z rówieśnikami i sposobem radzenia sobie z nudą.
Najnowsza edycja badania NASK „Nastolatki” pokazuje, że 93 procent badanych nastolatków korzysta z internetu za pomocą telefonu. W dni powszednie młodzież spędza w internecie średnio 4 godziny i 59 minut, natomiast w weekendy 5 godzin i 16 minut. Na same media społecznościowe przeznacza średnio 3 godziny i 23 minuty dziennie.
Cyfrowa inicjacja zaczyna się coraz wcześniej. Według NASK większość badanych otrzymała pierwszy smartfon z dostępem do internetu w wieku 9–10 lat, ale aż 40 procent miało własny smartfon już przed ukończeniem ósmego roku życia.
Jednocześnie rodzice nie zawsze mają pełny obraz aktywności dziecka. W badaniu NASK opiekunowie zaniżali szacowany czas korzystania nastolatków z mediów społecznościowych średnio o ponad godzinę dziennie.
Dane te nie oznaczają, że każdy intensywnie korzystający z internetu nastolatek jest uzależniony. Pokazują jednak, jak duża część codziennego funkcjonowania młodych osób została przeniesiona do środowiska cyfrowego.
Długi czas przed ekranem nie zawsze oznacza uzależnienie
W debacie publicznej często utożsamia się liczbę godzin korzystania z telefonu z uzależnieniem. To uproszczenie.
Dziecko może spędzać dużo czasu online, ponieważ:
- rozmawia z rówieśnikami,
- odrabia lekcje,
- rozwija zainteresowania,
- ogląda materiały edukacyjne,
- tworzy treści,
- gra rekreacyjnie,
- słucha muzyki.
Problemowe korzystanie z technologii nie jest definiowane wyłącznie na podstawie czasu. Ważniejsze stają się między innymi utrata kontroli, zaniedbywanie obowiązków, powtarzające się nieudane próby ograniczenia, silne napięcie związane z brakiem dostępu oraz kontynuowanie zachowania pomimo negatywnych konsekwencji.
Badania podkreślają również potrzebę rozróżnienia pomiędzy zwykłą intensywnością korzystania, problemowym używaniem smartfona i problemowym korzystaniem z konkretnych treści lub usług, takich jak media społecznościowe czy gry.
WHO informowało, że w badaniu obejmującym młodzież z Europy, Azji Centralnej i Kanady 11 procent nastolatków wykazywało symptomy problemowego korzystania z mediów społecznościowych. Był to wzrost z 7 procent odnotowanych w 2018 roku. Jednocześnie 12 procent badanych znajdowało się w grupie ryzyka problemowego grania.
Nie należy jednak diagnozować dziecka na podstawie pojedynczego zachowania ani jednej liczby. Niepokojące sygnały powinny skłonić do rozmowy i, w razie potrzeby, profesjonalnej konsultacji.
Czy obecność telefonu naprawdę utrudnia koncentrację?
Telefon może odciągać uwagę nie tylko wtedy, kiedy dziecko aktywnie z niego korzysta.
Powiadomienie, dźwięk, wibracja, ekran rozświetlający się w plecaku albo sama świadomość oczekującej wiadomości mogą uruchomić potrzebę sprawdzenia urządzenia. Powrót do przerwanego zadania wymaga ponownego skierowania uwagi na lekcję.
UNESCO, analizując wykorzystanie technologii w edukacji, wskazywało, że nadmierne lub nieadekwatne używanie urządzeń cyfrowych może przeszkadzać w nauce. W raporcie zwrócono również uwagę na badania, według których sama bliskość urządzenia mobilnego może wpływać na rozproszenie uczniów.
Nie oznacza to, że technologia jest z definicji szkodliwa. Telefon może być przydatnym narzędziem edukacyjnym, jeśli jego wykorzystanie ma określony cel, czas i zasady. Problem pojawia się wtedy, gdy dostęp do aplikacji, komunikatorów i mediów społecznościowych konkuruje z zadaniem wymagającym skupienia.
Czy zakazy telefonów poprawiają wyniki w nauce?
Wyniki badań nie dają jednej, prostej odpowiedzi.
Jedno z najczęściej cytowanych badań, przeprowadzone w angielskich szkołach, wykazało poprawę wyników egzaminacyjnych po wprowadzeniu zakazu telefonów. Korzyści były najbardziej widoczne wśród uczniów osiągających wcześniej słabsze wyniki. Autorzy uznali, że ograniczenie rozproszenia może pomagać szczególnie tym osobom, którym trudniej samodzielnie kontrolować uwagę.
Późniejsze badanie dotyczące dużego okręgu szkolnego na Florydzie również wykazało wzrost wyników oraz spadek liczby nieusprawiedliwionych nieobecności. Jednocześnie na początku obowiązywania zakazu wzrosła liczba zawieszeń uczniów, prawdopodobnie w związku z egzekwowaniem nowych zasad. Efekt dyscyplinarny z czasem słabł.
Z kolei szerokie amerykańskie badanie opublikowane jako NBER Working Paper w 2026 roku pokazało, że wykorzystanie zamykanych pokrowców zdecydowanie ograniczyło korzystanie z telefonów podczas lekcji, ale przeciętny wpływ na wyniki, frekwencję, uwagę i odczuwany cyberbullying był niewielki lub bliski zeru. W pierwszym okresie pojawiało się więcej problemów dyscyplinarnych i przejściowe pogorszenie samopoczucia uczniów, ale część tych efektów zanikała wraz z adaptacją do zasad.
Najuczciwszy wniosek brzmi więc:
Zakaz może poprawić warunki do nauki, ale nie gwarantuje automatycznego wzrostu ocen i wyników każdego ucznia.
Efekt może zależeć od:
- wieku uczniów,
- wcześniejszej skali korzystania z telefonów,
- konsekwencji egzekwowania zasad,
- atmosfery panującej w szkole,
- sposobu komunikowania zmiany,
- dostępności innych urządzeń,
- działań edukacyjnych towarzyszących zakazowi.
Czy zakaz poprawi zdrowie psychiczne dzieci?
Także w tym obszarze wyniki badań są niejednoznaczne.
Badanie SMART Schools opublikowane w „The Lancet Regional Health – Europe” nie wykazało, aby restrykcyjna polityka telefoniczna szkoły sama w sobie wiązała się z lepszym samopoczuciem psychicznym, niższym poziomem lęku lub depresji, mniejszym problemowym korzystaniem z mediów społecznościowych albo krótszym całkowitym czasem korzystania ze smartfona.
Nowsze badanie holenderskie również nie wykazało prostego związku między rodzajem szkolnego zakazu a samopoczuciem, bullyingiem lub problemowym korzystaniem z mediów społecznościowych. Autorzy podkreślili, że zachowania takie jak kompulsywne sprawdzanie telefonu, zależność emocjonalna czy nocne przewijanie treści odbywają się często poza szkołą, dlatego same ograniczenia instytucjonalne mogą nie sięgać źródła problemu.
Nie oznacza to, że przerwa od telefonu nie ma wartości. Może zmniejszać liczbę bodźców, ograniczać bieżące konflikty online i tworzyć przestrzeń na inne aktywności. Nie można jednak na tej podstawie obiecać, że sam zakaz rozwiąże trudności emocjonalne dzieci.
Zdrowie psychiczne młodego człowieka zależy od wielu wzajemnie powiązanych czynników: relacji rodzinnych, poczucia bezpieczeństwa, sytuacji rówieśniczej, snu, stresu szkolnego, indywidualnej podatności oraz sposobu korzystania z technologii.
Co zakaz może realnie zmienić?
Dobrze wprowadzony zakaz może przede wszystkim zmienić środowisko, w którym dziecko spędza kilka godzin dziennie.
Może stworzyć więcej przestrzeni na:
- skupienie podczas zajęć,
- ograniczenie ciągłego sprawdzania powiadomień,
- odpoczynek od presji natychmiastowego odpowiadania,
- rozmowę z osobami znajdującymi się obok,
- spontaniczną zabawę i ruch,
- wyciszenie po intensywnej lekcji,
- mniejszą liczbę zdjęć i nagrań wykonywanych bez zgody,
- ograniczenie części konfliktów przenoszonych na klasowe komunikatory.
Może także ułatwić pracę nauczycielom. Zamiast prowadzić nieustanne negocjacje z pojedynczymi uczniami, szkoła otrzymuje wspólną podstawę do ustanowienia czytelnych zasad.
Ważne jest jednak, aby urządzenia nie zostały zastąpione wyłącznie innymi ekranami. Jeżeli uczeń odkłada telefon, ale przez każdą przerwę korzysta bez celu z tabletu lub laptopa, podstawowy mechanizm rozproszenia może pozostać bez większych zmian.
Czego zakaz nie nauczy automatycznie?
Odebranie dostępu do telefonu nie jest tym samym co rozwijanie samokontroli.
Dziecko, które przez kilka godzin nie może korzystać ze smartfona, nie musi automatycznie nauczyć się:
- rozpoznawać momentu przeciążenia,
- tolerować nudy,
- odpoczywać bez ekranu,
- odraczać szybkiej nagrody,
- regulować napięcia i trudnych emocji,
- planować czasu online,
- kończyć korzystania w ustalonym momencie,
- reagować na FOMO,
- szukać pomocy w przypadku cyberprzemocy.
Może się zdarzyć, że korzystanie z telefonu zostanie po prostu przesunięte na czas przed szkołą, drogę powrotną i popołudnie. Badania nad szkolnymi ograniczeniami pokazują, że wpływ zakazu na całkowity czas korzystania z urządzeń poza szkołą i problemowe używanie nie jest oczywisty.
Dlatego zakaz powinien być traktowany jako zmiana warunków, a nie pełny program profilaktyczny.
Jak szkoła może dobrze wprowadzić nowe zasady?
Największe znaczenie będzie miał sposób wdrożenia.
1. Zasady muszą być jednoznaczne
Uczeń i rodzic powinni wiedzieć:
- kiedy telefon ma być wyłączony,
- gdzie ma się znajdować,
- kiedy można z niego skorzystać,
- do kogo zgłosić nagłą potrzebę kontaktu,
- jak uzyskać wyjątek zdrowotny,
- co dzieje się w przypadku naruszenia zasad,
- kto odpowiada za urządzenie pozostawione w depozycie.
Niejasne reguły prowadzą do negocjowania każdego przypadku i nierównego traktowania uczniów.
2. Zasady powinny obowiązywać konsekwentnie
Zakaz będzie trudny do zaakceptowania, jeśli jeden nauczyciel będzie go egzekwował, a drugi regularnie ignorował.
Spójność nie oznacza nadmiernej surowości. Oznacza przewidywalność i stosowanie podobnej procedury w porównywalnych sytuacjach.
3. Konsekwencje nie powinny upokarzać
Celem regulacji powinno być wspieranie bezpiecznych zachowań, a nie zawstydzanie dziecka.
Publiczne komentowanie, ośmieszanie, konfliktowe wyrywanie telefonu z ręki czy zbiorowe kary mogą zwiększać opór i pogarszać relację z uczniami.
MEN wskazywało, że w razie naruszenia zasad szkoły mogą korzystać z działań wychowawczych, kar statutowych oraz konsekwencji związanych z oceną zachowania. Szczegółowe procedury powinny zostać jasno opisane w statucie.
4. Trzeba przygotować bezpieczny kontakt z rodzicem
Rodzic nie powinien być pozostawiony z informacją: „Nie może się Pan lub Pani kontaktować z dzieckiem”.
Szkoła powinna wskazać:
- numer sekretariatu,
- procedurę przekazywania pilnej wiadomości,
- zasady kontaktu podczas wycieczek,
- sposób działania w sytuacji kryzysowej,
- warunki korzystania z własnego telefonu przez ucznia.
5. Sama pusta przerwa nie wystarczy
Jeżeli dziecko przez kilka lat spędzało przerwy z telefonem, po jego odebraniu może nie wiedzieć, co zrobić z wolnym czasem. Początkowo mogą pojawić się nuda, frustracja i próby obchodzenia zasad.
Szkoła może wspierać zmianę, udostępniając:
- miejsce do spokojnego odpoczynku,
- gry planszowe,
- książki i czasopisma,
- sprzęt sportowy,
- strefy rozmowy,
- krótkie aktywności ruchowe,
- przestrzeń dla uczniów potrzebujących ciszy.
Zakaz nie powinien oznaczać przymusu nieustannej integracji. Część dzieci potrzebuje podczas przerwy ograniczenia bodźców i możliwości pobycia samemu.
6. Potrzebna jest edukacja cyfrowa
Nowelizacja wzmacnia znaczenie higieny cyfrowej w programach wychowawczo-profilaktycznych i wpisuje jej promowanie oraz przeciwdziałanie uzależnieniom do obowiązków dyrektora. Podkreśla także rolę współpracy szkoły z rodzicami.
Edukacja nie powinna ograniczać się do komunikatu, że „telefon szkodzi”. Uczniowie potrzebują wiedzy o:
- mechanizmach projektowania aplikacji,
- powiadomieniach i podtrzymywaniu zaangażowania,
- ochronie prywatności,
- cyberprzemocy,
- higienie snu,
- dezinformacji,
- granicach publikowania wizerunku innych osób,
- rozpoznawaniu utraty kontroli,
- sposobach szukania pomocy.
Co mogą zrobić rodzice?
Nowe przepisy nie zdejmują odpowiedzialności z rodziny. Przeciwnie — mogą stać się dobrym punktem wyjścia do rozmowy o zasadach obowiązujących również poza szkołą.
Wyjaśnij sens zmiany
Zamiast mówić:
„Telefonów zakazali, więc musisz się pogodzić”,
warto powiedzieć:
„Szkoła ma być miejscem, w którym przez kilka godzin można skupić się na zajęciach i osobach znajdujących się obok. Porozmawiajmy, co w nowych zasadach może być dla Ciebie trudne”.
Dziecko nie musi popierać zakazu, aby nauczyć się go przestrzegać.
Nie obiecuj stałej dostępności
Rodzic może nieświadomie wzmacniać potrzebę ciągłego sprawdzania telefonu, oczekując od dziecka natychmiastowej odpowiedzi.
Warto ustalić, że podczas zajęć brak reakcji jest czymś normalnym, a w pilnej sytuacji rodzic kontaktuje się ze szkołą.
Przyjrzyj się zasadom domowym
Trudno oczekiwać, że dziecko po całym dniu bez telefonu będzie potrafiło samo zakończyć korzystanie wieczorem, jeśli w domu nie obowiązują żadne ustalenia.
Pomocne mogą być:
- odkładanie urządzeń podczas posiłków,
- ładowanie telefonu poza sypialnią,
- wyłączenie części powiadomień,
- ustalenie pory kończenia korzystania,
- rozdzielenie obowiązków od rozrywki online,
- planowanie aktywności niezwiązanych z ekranem.
Zasady powinny uwzględniać wiek, potrzeby i poziom samodzielności dziecka. Powinny również w możliwym zakresie dotyczyć dorosłych.
Pytaj nie tylko „ile?”, ale także „po co?”
Liczba godzin jest ważna, ale nie pokazuje całego obrazu.
Warto zapytać:
- Co najczęściej robisz w telefonie?
- Co czujesz, kiedy nie możesz go sprawdzić?
- Kiedy najtrudniej jest Ci go odłożyć?
- Czy telefon pomaga Ci się uspokoić?
- Czy wydarzyło się ostatnio coś trudnego w Internecie?
- Czy ktoś publikuje lub przesyła coś bez Twojej zgody?
- Czy zdarza Ci się korzystać w nocy?
Takie pytania pomagają zrozumieć funkcję zachowania zamiast sprowadzać rozmowę do kontroli czasu.
Kiedy warto poszukać pomocy?
Nie każda niechęć do odłożenia telefonu oznacza uzależnienie. Protest wobec nowych zasad może być zwykłą reakcją na ograniczenie dotychczasowej swobody.
Warto jednak zwrócić szczególną uwagę, gdy dziecko:
- wielokrotnie próbuje ograniczyć korzystanie, ale nie potrafi tego utrzymać,
- korzysta znacznie dłużej, niż wcześniej planowało,
- zaniedbuje sen, naukę, higienę lub relacje,
- reaguje bardzo silnym napięciem na brak dostępu,
- ukrywa rzeczywisty czas korzystania,
- korzysta nocą mimo negatywnych konsekwencji,
- traci zainteresowanie wcześniejszymi aktywnościami,
- sięga po telefon głównie po to, aby uciec od emocji,
- doświadcza cyberprzemocy, presji lub szantażu,
- przestaje kontrolować wydatki w grach albo aplikacjach,
- staje się wyraźnie wycofane lub rozdrażnione,
- nie potrafi funkcjonować bez ciągłego dostępu do sieci.
Pojedynczy sygnał nie jest diagnozą. Znaczenie ma ich nasilenie, czas trwania i wpływ na codzienne funkcjonowanie.
Profesjonalna pomoc nie powinna polegać wyłącznie na odebraniu urządzenia. Potrzebne jest rozpoznanie, jaką funkcję pełni zachowanie, co je wyzwala i jakie inne trudności mogą mu towarzyszyć.
Zakaz może być początkiem, ale nie końcem profilaktyki
Nowe przepisy mogą stworzyć dzieciom kilka godzin dziennie wolnych od ciągłych powiadomień, presji odpowiadania i możliwości natychmiastowego sięgnięcia po cyfrową nagrodę.
To realna zmiana środowiska.
Nie należy jednak oczekiwać, że jeden przepis rozwiąże problemy, które rozwijają się również w domu, wieczorami, podczas weekendów i w relacjach online.
Badania nad zakazami telefonów są niejednoznaczne. Część wskazuje na poprawę wyników i frekwencji, część nie pokazuje istotnych zmian w nauce czy samopoczuciu. Wspólnym wnioskiem jest to, że ogromne znaczenie mają sposób wdrożenia, konsekwencja oraz działania podejmowane obok samego zakazu.
Dlatego potrzebujemy równocześnie:
- czytelnych zasad,
- edukacji cyfrowej,
- współpracy rodziców i nauczycieli,
- dobrego przykładu dorosłych,
- alternatywnych form odpoczynku,
- wsparcia psychologicznego i terapeutycznego, gdy korzystanie wymyka się spod kontroli.
Zakaz może zatrzymać telefon w szkole.
Odpowiedzialnego korzystania z technologii uczymy dziecko wspólnie.
FAQ — najczęstsze pytania
Od kiedy zacznie obowiązywać zakaz telefonów w szkołach?
Ustawa ma wejść w życie 1 września 2026 roku. Szkoły mają czas do 31 grudnia 2026 roku na dostosowanie statutów do nowych regulacji.
Czy uczeń podstawówki może przynieść telefon do szkoły?
Tak. Przepisy dotyczą przede wszystkim korzystania z telefonu, a nie całkowitego zakazu jego posiadania. Szkoła może określić, gdzie urządzenie ma być przechowywane.
Czy zakaz będzie obowiązywać podczas przerw?
Tak. W szkołach podstawowych zakaz obejmuje pobyt na terenie szkoły, a więc również przerwy pomiędzy lekcjami.
Czy nauczyciel może pozwolić uczniowi skorzystać z telefonu?
Tak, między innymi wtedy, gdy urządzenie jest potrzebne w procesie dydaktycznym albo w nagłej potrzebie kontaktu z rodzicem.
Co z uczniami korzystającymi z aplikacji medycznych?
Ustawa przewiduje wyjątki związane ze stanem zdrowia oraz szczególnymi potrzebami ucznia. Szczegóły należy ustalić z dyrektorem szkoły.
Czy szkoła może przeglądać telefon ucznia?
Zorganizowanie miejsca do przechowywania urządzeń nie daje prawa do przeglądania ich zawartości. Ustawa podkreśla obowiązek ochrony prywatności i zabezpieczenia telefonu przed dostępem osób nieuprawnionych.
Czy zakaz obejmie licea i technika?
Nie w tej samej formie co szkoły podstawowe. Szkoły ponadpodstawowe będą mogły określić warunki korzystania lub wprowadzić zakaz w swoich statutach.
Czy sam zakaz ograniczy e-uzależnienia?
Może zmniejszyć korzystanie z urządzeń w czasie pobytu w szkole, ale nie musi zmniejszyć całkowitego czasu online ani problemowego korzystania poza szkołą. Dlatego potrzebne są również edukacja, zasady domowe i wsparcie w rozwijaniu samoregulacji.
Niepokoi Cię sposób, w jaki Twoje dziecko korzysta z telefonu, gier lub mediów społecznościowych? Kolejne zakazy prowadzą do konfliktów, ale nie przynoszą trwałej zmiany?
W Ośrodku ESC pomagamy rodzinom zrozumieć, co stoi za problemowym korzystaniem z technologii, i wypracować zasady dopasowane do wieku oraz sytuacji dziecka.

















































